Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft matematyczny ( stitching cards). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft matematyczny ( stitching cards). Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 marca 2016

Pan Jezus, pisanki i życzenia

 
To już koniec wielkanocnych wyrobów. Pan Jezus wyhaftowany haftem matematycznym pokazuje urok prostoty. Do tego już ostatnie pisanki wykonane techniką decupage. Wykorzystałam je do tego aby zobaczyć jak się robi spękania. W pisance poniżej spękacz nakładałam pędzlem i nie podmalowywałam motywu:
 
 
W tej pisance spękacz nakładany był gąbeczką, do tego motyw był podmalowywany:

 
Mnie się podoba pierwszy sposób. Według mnie spękania są bardziej naturalne. Dziękując za wszystkie komentarze składam wszystkim najserdeczniejsze życzenia:
 
 
 
 

czwartek, 4 lutego 2016

Haft matematyczny i filcowanie na sucho

 
I kolejny obrazek haftem matematycznym wyszyty. W jego tworzeniu pomagała mi dzielnie mała pomocnica ;) ( zdjęcie słabej jakości bo z telefonu)
 
Przygotowania do świąt rozpoczęłam od zapoznania się z nową techniką i tak powstała pierwsza filcowana na sucho pisanka. Do filcu nie miałam jakoś do tej pory przekonania, zmieniło się to  gdy zobaczyłam pisanki wykonane tą techniką, postanowiłam spróbować i powstało to co widać na zdjęciach:

 
Jest to ta sama pisanka tylko z dwóch różnych stron. Jak na pierwszy raz to myślę, że może być. Idę ćwiczyć dalej. Dziękuję za wszystkie komentarze, nieliczne więc tym bardziej je doceniam. Cieszę się, że ktoś tu jeszcze zagląda.  

środa, 27 stycznia 2016

Powrót do haftu matematycznego

 
Na jakiś czas opuściła mnie tak zwana "wena twórcza" nie chciało mi się nic robótkowego robić
 ( też tak macie czasami?) Aż pewnego razu poszłam zanieść książki do biblioteki i trafiłam na kółko rękodzielnicze. Grupa zapalonych twórczyń z pasją wyszywała kartki haftem matematycznym. Przysiadłam, popatrzyłam i zabrałam się do pracy. A efekt możecie podziwiać u góry. Haft matematyczny obcy mi nie jest, ale jest to pierwszy wyszyty przeze mnie obraz. Wena powróciła, bo tworzy się kolejny. Pomysły na nowe prace też przyszły, aby tylko czasu starczyło :)

sobota, 7 kwietnia 2012

Wielkanocne kartki i życzenia


Bardzo lubię te święta, bo kojarzą mi się z początkiem wiosny. Chociaż jak dziś patrzę przez okno to trudno  ją dostrzec. Mimo wszystko odwiedzającym mojego bloga składam najserdeczniejsze życzenia zdrowych i spokojnych świąt.   I prezentuję kilka starszych prac. Na początek technika pergaminowa:








i haft matematyczny:












sobota, 1 października 2011

Zwierzęta w mojej twórczości

Oj, ostatnio przez nawał pracy zaniedbałam swojego bloga. Spróbuję to jednak szybko nadrobić, bo nowe prace choć bardzo wolno, ale wciąż powstają, kolejnych mnóstwo w planach a i już do świąt trzeba zacząć przygotowania. A i dzisiaj święto ważne w Zaczarowanym Zakątku, bo pierwsza rocznica jego powstania. Tak, tak już roczek jestem z Wami, jak ten czas szybko leci... prawda? 60 postów do Was napisałam, 66 obserwatorów ( mam nadzieję) zagląda na mojego bloga, ponad 6000 osób do mnie zajrzało i nie zliczę ile skomentowało ;) Jakieś candy wypadało by zrobić, ale ja na inny pomysł wpadłam, nagrodzić postanowiłam osobę, która najwięcej komentarzy na blogu zamieściła, trudu sobie zadałam, policzyłam i niniejszym ogłaszam, że osobą tą jest ... Eva Jank ( 30 komentarzy)  i na jakiś drobiazg z Zaczarowanego Zakątka liczyć może. Aby było coś do oglądania, zostawiam Was ze zwierzętami jakie się w mojej twórczości pojawiły, ale w Zaczarowanym Zakątku jeszcze pokazywane nie były ( wybaczcie coś mi się rymuje ostatnio ;)


piątek, 29 lipca 2011

Wyróżnienie, kartki i refleksje


W końcu doczekałam się wymarzonego urlopu, nareszcie trochę odpocznę, po tym ciężkim minionym roku i będę miała więcej czasu na ukochane robótki. Ten tydzień obfitował w niespodzianki od internetowych znajomych. W lipcu na forum Pergaminart.pl zostało ogłoszone wezwanie na kropeczkową pracę. Do tej pory nigdy nic nie robiłam tym sposobem więc z przyjemnością wzięłam udział w wyzwaniu i powstała praca, którą widzicie powyżej. A gdy przyszło do losowania nagród to okazało się, że mnie przypadła taka nagroda, ufundowana przez Alojka, dziękuję Ci Jolu i mam nadzieję, że się nie pogniewasz, że wstawiłam na bloga Twoje zdjęcie. 
 Bardzo mnie ta nagroda ucieszyła, bo podobają mi się te domki. Postanowiłam, że z tych mniejszych zrobię kartki, a ten większy obrazek powieszę na ścianie. Druga miła niespodzianka to prezenty od Beatki z forum pergaminart.pl za odgadnięcie małej zgadywanki, oprócz wycinanek maszynowych otrzymałam sympatyczną karteczkę - dziękuję:

Trzecia miła niespodzianka to wyróżnienie od Biety - dziękuję Ci bardzo:
Zasady tego wyróżnienia są następujące:
- Umieścić podziękowania i link do blogera, który przyznał nagrodę
 - Skopiować i wkleić logo na swoim blogu.
- Napisać o sobie 7 rzeczy.
-Nominować 16 innych blogerów (nie można nominować blogera, który Wam przyznał nagrodę)
- Napisać im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji :)
(zasady skopiowałam)
Najtrudniejsze jest nominowanie 16 blogów, trudno mi wybierać bo po pierwsze lubię wszystkie blogi, które obserwuje, a chyba najlepszymi ( nie wiem czy się ze mną zgodzicie) wyróżnieniem są komentarze, to jest pozostawiony przez nas ślad, że bardzo nam się ten blog podoba, po drugie wiele osób nie życzy sobie otrzymywania wyróżnień, co też należy uszanować, a po trzecie wiele osób już to wyróżnienie posiada, więc pozwólcie, że sobie ten punkt daruję. Należy też napisać o sobie 7 rzeczy, no cóż najwięcej o tej osobie można się dowiedzieć czytając po prostu jej bloga, ale uzupełnieniem niech będzie te 7 punktów:
1. jestem domatorką
2. uwielbiam robótki ręczne i odkrywanie nowych technik
3. uwielbiam czytać książki 
4. nie mam prawa jazdy
5. lubię kolor zielony, fioletowy, bordowy,niebieski, nie lubię czarnego i pomarańczowego
6. lubię czekoladę, ale nie piję kawy
7. lubię wcześnie wstawać 
i chyba ostatnio się starzeję ( albo mądrzeję ;) swego czasu byłam zapalonym telemaniakiem, bez telewizji nie wyobrażałam sobie życia. Potem gdy przyszła praca i opieka nad mamą na telewizję nie starczało już czasu, resztki wolnego czasu wolałam poświecić  na robótki. Po odejściu mamy postanowiłam wrócić do oglądania tv i ze zdziwieniem stwierdziłam, że nie umiem. Bywało, że siadłam i go zaraz wyłączałam, bo albo nie było nic ciekawego, albo gdy siadłam na dłużej to przychodziła myśl, że lepiej coś poszydełkować czy poczytać, a jak  już coś obejrzałam to miałam poczucie straconego czasu. Więc podjęłam męską decyzję ;) i zrezygnowałam z tv. I na razie dobrze mi z tym, wiadomości czerpię z netu, czuję się szczęśliwsza i spokojniejsza, bo nie jestem bombardowana informacjami o morderstwach, przekrętach itp. a co najważniejsze mam więcej czasu na robótki, czytanie książek ( ostatnio odkryłam ciekawy portal Lubimy czytać - link w zakładce bocznej) i na odwiedzanie Waszych blogów. Ciekawa jestem czy czytelnicy mojego bloga potrafią żyć bez telewizora? 
Coś mi długi wyszedł ten post, więc aby było trochę robótkowo, kilka kartek kwiatowych w technice haftu matematycznego ( tę pierwszą wysłałam cioci na urodziny, wiem, że się bardzo podobała), wykonanych jakiś czasu temu, ale na tym blogu nie pokazywanych:

sobota, 12 lutego 2011

Szydełkowy bieżnik, pszczoły i walentynki


Dawno mnie nie było, ale wszystko u mnie w porządku. Po prostu opieka nad mamą oraz mnóstwo imprez w przedszkolu ( Dzień Babci  i Dziadka, Wielki Bal i Rady ;) sprawiły, że na blogowanie zabrakło czasu. Robótkowo też było, ale z przeznaczeniem do pracy, trzeba było zrobić 30 pszczółek


 więc na nowe, poważne ;) prace czasu zbrakło.Dlatego aby jednak nie pozbawiać Was robótkowych doznań dla przypomnienia kilka starszych prac. Zacznę od bieżników. Na początek, nieduży bieżnik niektórym już znany - wzór od Bean ( 67na 40 cm) z  beżowych nici Filo di scozia i kilka walentynkowych kartek w technice haftu matematycznego:

 Technice łączonej: Haft matematyczny i technika pergaminowa:
 i technice pergaminowej:

wtorek, 21 grudnia 2010

Świąteczne kartki - haft matematyczny


Dziś będą same zdjęcia, zgodnie z obietnicą bowiem w dzisiejszym poście przypominam świąteczne kartki jakie wykonałam w zeszłym roku. Na początek kartki wykonane techniką haftu matematycznego:

niedziela, 14 listopada 2010

Post kucharsko - robótkowy

Wczorajszy dzień był dla mnie bardzo pracowity. Do tego stopnia, że nie dałam już rady napisać planowanego posta, dlatego dziś nadrabiam zaległości. Sięgnęłam bowiem do dawno nie wykonywanego haftu matematycznego. Okazja była ku temu wyjątkowa, bo trzeba było ozdobić albumy z rysunkami przedszkolaków, z którymi pracuję. Przeznaczenie tych albumu jest szczytne, ponieważ postanowiliśmy się przyłączyć do akcji Marzycielska Poczta, tj. pisania listów dla chorych dzieci. Moje maluszki z ochotą stworzyły rysunki na prezenty, a mnie pozostało stworzyć z tych rysunków albumy i ładnie je przyozdobić. Wykorzystała w tym celu haft matematyczny i tym sposobem na albumie dla dziewczynki przysiadł elf ( z którego nie jestem do końca zadowolona bo myślę, że lepiej by się prezentował na jasnym tle)
a na albumie dla chłopca zagościł krasnoludek:
Mam nadzieję, że obdarowanym dzieciom mimo wszystko się spodobają. A na koniec pracowitego dnia upiekłam ciasto z wiśniami, w którym udało mi się zachować jeszcze odrobinę lata.
Przepis na to ciasto znalazła kiedyś moja mama w bardzo starej gazecie. Jest to tzw. Ciasto Kawalerskie, choć ja na swój użytek nazywam go Ciastem Panieńskim ;), skąd ta nazwa bo jest tak proste, że nie może się nie udać - to po pierwsze, a po drugie bo przez tego pana było pieczone za czasów kawalerskich i w myśl zasady " przez żołądek do serca" zdobył on nim serce swojej żony. Ja tej drugiej opcji na razie potwierdzić nie mogę, ale przepisem się z Wami podzielę ;) 
10 dag masła lub margaryny pozostawić w cieple by zmiękła, dodać 3 całe jajka i szklankę cukru, zmiksować mikserem na puszystą masę. 1 szklankę mąki pszennej zmieszać z 3/4 szklanki mączki ziemniaczanej i płaską łyżeczką proszku do pieczenia, dosypać do masy i wymieszać. Wyłożyć ciasto do formy. Na wierzch owoce ( porzeczki, jagody, wiśnie, jabłka) - mogą być zamrożone. Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni i wstawić ciasto na 40  minut. Po wyjęciu posypać cukrem pudrem. Można podawać na zimno i na ciepło. Smacznego!!