piątek, 14 kwietnia 2017

Kartki i życzenia

 
Zawsze co roku starałam się wykonywać jakieś ozdoby Wielkanocne, niestety w tym roku poczułam się w tej dziedzinie jak moja Bursztynka, na zdjęciu wyżej, która notorycznie zajmuje mój koszyk na robótki. W myśl zasady "żeby mi się tak chciało jak mi się nie chcę" w tym roku zrobiłam sobie urlop od rękodzieła świątecznego. Powstały tylko na szybko te cztery kartki świąteczne i tyle: 
 



 
Nie żebym nic nie robiła. Bo jak ma się ADHD rękodzielnicze to nie tak łatwo się z tego wyleczyć. Cały czas dłubie krzyżykami mój pierwszy obrazek, ale że trochę się  z tym zejdzie to aby go zobaczyć trzeba uzbroić się w cierpliwość. A w między czasie jak ktoś lubi ogrodnictwo, to zapraszam na mój drugi blog. Bo jest to pasja, która wraz z wiosną zajmuje mi teraz więcej czasu niż rękodzieło: http://ogrodowyzakatek.blogspot.com/ Zapraszam.
 
A Wam wszystkim składam życzenia:
 
Zdrowych, spokojnych Świat Wielkiejnocy,
smacznego jajka, mokrego dyngusa
i
twórczego natchnienia okraszonej szczyptą twórczej weny :)
 

niedziela, 26 marca 2017

Ośmiorniczki


Ostatnio u mnie powstaje niewiele prac. Cały czas pracuję nad obrazkiem krzyżykowym oraz czas poświęcałam na wykonanie kolejnych ośmiorniczek, które pojadą do wcześniaków w szpitalach w Lublinie i Lubartowie. Powstały też ciszaki, czyli małe stworzonka, które mają mi służyć jako pomoc dydaktyczna.
 
Robiłam je przy pomocy urządzenia do robienia pomponów. Swoją drogą bardzo przydatna rzecz. Dziękuję za wizyty i wszystkie komentarze, cieszę się, że ktoś tu jeszcze zagląda. 

czwartek, 23 lutego 2017

Hafciarskie zapędy

Dawno nic nie pisałam. Najpierw dopadły mnie jakieś choróbska, a potem młyn w pracy. Robótki jednak powstawały. Z początkiem roku powstały też robótkowe postanowienia. Przede wszystkim postanowiłam nie zaczynać nic nowego tylko dokończyć zaległe prace ( będzie to trudne bo wciąż w Internecie znajduje nowości rękodzielnicze, które chciałabym wykonać). Przez to ten rok zapowiada się też u mnie rokiem hafciarskim, bo to przede wszystkim hafty leżą niedokończone. Jako pierwszy na warsztat wzięłam, krzyżykowy obraz, który zaczęłam wyszywać parę lat temu i zostawiłam niedokończony. Ponieważ nie lubię pokazywać niedokończonych robótek, aby go zobaczyć musicie się jeszcze trochę uzbroić w cierpliwość. Są też do skończenia prace szydełkowe, ale póki co na bieżąco powstają ośmiorniczki dla wcześniaków, które trafiają do szpitali w Lubartowie i Lublinie. Oto ostatnie ( zdjęcie wykonane przez naszą koordynatorkę :Anita Pasek - Suska):
 
 
Kolejne postanowienie to nauczenie się haftu wstążeczkowego. Dziś mogę już zaprezentować Wam moją pierwszą wykonaną prace w tej technice -  poduszkę. Wykorzystałam gotowy zestaw do techniki, ale mam pomysły na kolejne prace więc z gotowych zestawów raczej już nie będę korzystała.
 
A to moja pomocnica, która pomagała przy wykonywaniu poduszki ;)
 
 
 
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za każdy komentarz.

niedziela, 1 stycznia 2017

Kolejny Zippy, świąteczne wspomnienia i noworoczne życzenia

 
 Zaplanowałam sobie, że na święta zrobię wiele ciekawych projektów. Niestety życie pokrzyżowało te plany i będą musiały poczekać do kolejnych świąt. Dziś, w pierwszym poście w Nowym Roku chciałabym Wam zaprezentować co udało mi się zrobić.
 
Przede wszystkim powstało kilka bombek techniką decupage z zastosowaniem sztucznego śniegu. Robi się je szybko, wychodzą niedrogo, a na choince wyglądają wspaniale, dlatego to na pewno nie są ostatnie, które powstały.



 
Bombki 3 D. Musiałam je wypróbować. W niektórych zastosowałam gotowe elementy w innych dar natury (przepraszam za jakość zdjęć, ale o tej porze roku trudno o dobre światło). 


 
Powstał też stroik świąteczny, taki sam jak w zeszłym roku bo nie miałam czasu na zakup nowych elementów.
 

Ponieważ kuchnia według mnie to też forma rękodzieła, na święta upiekłam choinkę z ciasta francuskiego, (może nie wygląd rewelacyjnie, bo muszę nad jej wyglądem jeszcze popracować, ale rewelacyjnie smakowała) powstały też tradycyjnie pierniczki i makowe ciasteczka z ciasta francuskiego.

 
A tuż przed świętami udało mi się ukończyć kolejnego Zippiego.
 
A dla wszystkich czytelników bloga, którzy mam nadzieję, że tu jeszcze zaglądają życzenia na Nowy Rok