Dawno nie wykonywałam nic techniką pergamano. Potrzebowałam jednak niewielkiego prezentu na podziękowanie dlatego postanowiłam sięgnąć znowu do tej techniki. Wzór samej róży pochodzi z kolorowanki wyszperanej w internecie, a ramka to już inwencja własna. Mam nadzieję, że spodoba się obdarowanej osobie. Osobiście wiedzę, że wyszłam troszkę z wprawy. ale jest tyle innych wspaniałych technik, które mnie wciągnęły i pociągają, że niestety nie da się robić wszystkiego na raz.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą technika pergaminowa ( parchment craft). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą technika pergaminowa ( parchment craft). Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 lipca 2018
niedziela, 1 maja 2016
Obrazek dla fana motoryzacji
Dzisiaj krótki wpis. Chciałam Wam pokazać obrazek imieninowy dla fana motoryzacji. Jest to wydruk na klace, podmalowany i ramka wykonana techniką pergaminową. Obdarowany zadowolony ;)
środa, 2 marca 2016
Mega bocian, pisanki i zając czyli ciąg dalszy wielkanocnych zmagań
W rękodzielniczym życiu robiłam już różne rzeczy, ale ta była mega wyzwaniem. Dostałam w pracy polecenie wykonania bociana, a oprócz tego dwie kule umieszczone na drewnianym stelażu, dokupiłam papieru i bibuły i to co powstało widzicie na zdjęciu powyżej. A swoją drogą motyw bociana coś ostatnio często mi towarzyszy.
Trochę też popergaminowałam i powstała taka o to kolejna kartka.
Do kartki zrobiłam pisankę, połączenie szydełka i wstążki.
Z Internetu dowiedziałam się również, że z filcu który wykorzystuje do tworzenia pisanek, można robić zabawki. No a że ktoś musi jajek w koszyku pilnować to powstał taki zawadiacki zając. Jak na pierwszą filcowaną zabawkę to myślę, że nie jest najgorzej.
Jedni pracują a drudzy leniuchują. Ta zasada w zeszłą niedzielę się sprawdziła. Podczas gdy ja zmagałam się z zającem, Ruda calutką niedzielę przeleżała pod kołdrą z głową na poduszce. Do kuchni przyszła dopiero wieczorem. Co raz zaglądaliśmy do niej czy wszystko ok, ale ona tylko przewracała się z boku na bok. To się nazywa "Kocie życie jak w Madrycie ;)
No nic tyle na dziś, wracam do walki z zapaleniem gardła i kolejną robótką. Dziękuję za wszystkie komentarze.
czwartek, 25 lutego 2016
Jakoś tak wielkanocnie
Wiem, że do Wielkanocy jeszcze miesiąc, ale u mnie przygotowania w tym roku zaczęły się jakoś wcześniej. Wena wróciła z wielką mocą, a nowe techniki, które ostatnio poznałam sprawiły, że do rękodzieła podchodzę z jeszcze większą pasją.
Dlatego tworzy się, oj tworzy....
Powstają kartki pergaminowe, o na przykład taka:
Ale przede wszystkim zafilcowałam się na całego i powstają kolejne pisanki:
Robi się też szydełkowa rzecz ( ale na razie nie zdradzę co to) i wkrótce odkrywanie przede mną nowej techniki.
W wolnych chwilach wyruszam w plener na poszukiwanie wiosny i znajduje kwitnące przebiśniegi
Nawet zimowity i krokusy już wypuszczają listki. Hurra wiosna idzie ... aż chce się żyć.
Dziękuję wszystkim zaglądającym na bloga ( jest Was już 100 !!!) dziękuję przede wszystkim tym którzy znajdują chwilkę, aby coś skrobnąć. Wasze komentarze ( jak to było w pewnej reklamie) dodają mi skrzydeł.
sobota, 21 listopada 2015
Świąteczne kartki
Tak jak obiecałam znów wróciłam do rękodzieła. Na początek świąteczne kartki, gdyż święta zbliżają się wielkimi krokami. Na początek wybrałam technikę pergaminową. Gdy tak na nie patrzę to widać, że wyszłam z wprawy. Do tego zdjęcia są nie najlepszej jakości gdyż obecna aura nie sprzyja fotografii. No, ale mam nadzieję, że obdarowanym się spodobają gdyż zrobione zostały z sercem.
sobota, 2 sierpnia 2014
Powrót, kartka i nowy przyjaciel
I znowu zaniedbałam swojego bloga, ale w moim życiu ostatnio tyle się dzieje, że na robótki niewiele było czasu. Mam nadzieję, że to się w końcu zmieni i powrócę do moich pasji. Bo od ostatniego wpisu powstała tylko ta kartka dla pasjonata motoryzacji:
do tego zamieszkał u mnie nowy mruczący przyjaciel. Maluch ma niecałe 3 miesiące więc energia go roznosi i bryka na całego. Na jego harce Migotka patrzy ze stoickim spokojem, choć czasem da się wciągnąć w kocie zapasy. Bursztynka bo tak ma na imię kotka, jeszcze nieśmiało pozuje do zdjęć:
do tego zamieszkał u mnie nowy mruczący przyjaciel. Maluch ma niecałe 3 miesiące więc energia go roznosi i bryka na całego. Na jego harce Migotka patrzy ze stoickim spokojem, choć czasem da się wciągnąć w kocie zapasy. Bursztynka bo tak ma na imię kotka, jeszcze nieśmiało pozuje do zdjęć:
poniedziałek, 16 lipca 2012
Pergaminowa kartka i prośba Migotki ;D
Właśnie poczyniłam kolejną pergaminową pracę, tym razem jest to kartka ślubna. Wiem, że zwyczajowo kartki ślubne są białe, i moja taka jest tylko ma podłożony czerwony kartonik, żeby było lepiej widać gołąbki. A czerwony to przecież kolor miłości :) powiem nieskromnie, że bardzo mi się podoba.
Nadal pracuję też nad prezentem, ale gdy byłam na ukończeniu okazało się, że musze spruć prawie połowę, widziałam co prawda wcześnie błąd, ale miałam nadzieję, że nie będzie miał znaczenia, ale myliłam się bo robótka zaczęła się brzydko zwijać.
Rozpoczęło się też głosowanie w konkursie, do którego zgłosiłam Migotkę, jeśli komuś się podoba śpiąca Migotka, to kicia prosi o głos i za wszystkie miaucząco dziekuje. A głosować można tutaj
sobota, 7 lipca 2012
Pergaminowe zakładki
Upał taki, że ciężko wytrzymać, próbowałam coś robić z włóczki, ale jakoś tak ciepło w łapki, że przerzuciłam się na coś lżejszego. Jako, że mam teraz urlop to i więcej czasu na nadrabianie książkowych zaległości i wstyd się przyznać dalej zakładałam zakładką z bałwankiem, no ale jak to mówią "szewc bez butów chodzi" .... ale już nie, przysiadłam i zrobiłam dwie kwiatowe zakładki. Nie jestem z nich do końca zadowolona ( chyba wyszłam z wprawy), ale przynajmniej "już szewc ma buty" ;D czyli ja zakładki:
Tym czasem wracam do szydełka, szykuję prezent na ślub koleżanki jak coś mi wyjdzie to pokażę.
Kasiu pytałaś co u kotki? A no Migotka oswoiła się już na dobre, zdrowa, z wszelkich chorób wyleczona, zaszczepiona z wpisem do książeczki zdrowia ( czyli kot już oficjalny ;) Bawi się - najchętniej centymetrem krawieckim ( czyżby jakieś rękodzielnicze zapędy?), pomaga w porządkach - bo jak jej coś nie pasuje to strąca to łapką i nie ważne czy to książka czy wazon, gdy położę jakiś papier to go w ząbki i przenosi na inne miejsce ( ostatnio ganiałam ja po całym domu bo mi zegarek na rękę zabrała, uznając że na półce nie powinien absolutnie leżeć), gaduła straszna chodzi za mną krok w krok, zaczepia łapką zapraszając do zabawy, uwielbia mizianie, no ale w takie upały to najchętniej robi to co najchętniej robiliby wszyscy czyli ...
A to zdjęcie ze śpiącą Migotką zgłaszam na ten konkurs :)
niedziela, 17 czerwca 2012
Dziś u Anisy papierowo i pergaminowo
Oj dawno tu nie zaglądałam, ale koniec roku to i nawał obowiązków. Dla relaksu zdarzyło mi się odwiedzać Wasze blogi choć na komentarze brakło czasu. Nie wiem jak u Was, ale dla mnie najlepszym odstresowywaczem są robótki, a że stresów mi ostatnio nie brak to i robótek trochę powstało. Co prawda większość do pracy i z papieru, no ale to też robótki, prawda? Dla sympatycznej koleżanki z pracy, na której pomoc mogłam w minionym roku zawsze liczyć zrobiłam pergaminową Madonnę. Miałam też bojowe zadanie wykonania bajkowego stolika, wyszedł mi tak ( z niewidocznej strony jest jeszcze Kubuś Puchatek) :
Zaś na Bal Kwiatów zrobiłam takie bibułkowe kaczeńce:
Migotce bardzo się spodobały bo nie chciała od nich odejść gdy robiłam zdjęcie. Kotka się już oswoiła. Chodzi za mną krok w krok. Towarzyszy mi zarówno przy robótkach jak i pracy na komputerze Gdy tylko usiądę to wskakuje mi na kolana i domaga się miziania, uwielbia oglądać telewizję ( wczoraj siedziała na stole i z wielkim zainteresowaniem śledziła mecz - szkoda, że przegrany :( i zabawy centymetrem krawieckim. I kto by pomyślał, że kot to takie sympatyzne zwierze.
A tym czasem wracam do robótek, muszę skończyć pergaminowe zakładki i dwie szydełkowe rzeczy. Dziękuję za komentarze i zapraszam wkrótce.
sobota, 7 kwietnia 2012
Wielkanocne kartki i życzenia
Bardzo lubię te święta, bo kojarzą mi się z początkiem wiosny. Chociaż jak dziś patrzę przez okno to trudno ją dostrzec. Mimo wszystko odwiedzającym mojego bloga składam najserdeczniejsze życzenia zdrowych i spokojnych świąt. I prezentuję kilka starszych prac. Na początek technika pergaminowa:
i haft matematyczny:
niedziela, 11 grudnia 2011
Zimowo i pergaminowo
Zgodnie z obietnicą dziś pokażę swoje zimowe wytwory. Ponieważ ostatnio bardzo dużo czytam, stwierdziłam ze zdziwieniem, że brak mi zakładki do książki. Po prostu zaczęło obowiązywać w moim przypadku powiedzenie, że “szewc bez butów chodzi”. Zakładkę już mam i to jak na porę roku przystało zimową z bałwankiem. Bardzo sympatycznie się ją robiło, podobnie jak tę kartkę dla zimowego solenizanta:
Okazało się, że jednak będę potrzebowała więcej świątecznych kartek, więc idę tworzyć, a Was zapraszam do odwiedzin.
sobota, 15 października 2011
Pergaminowa twórczość
Jesień za oknem, zimno się zrobiło, jedynie kolorowe liście spadające z drzew ubarwiają deszczowy krajobraz, a ja każdą wolną chwilę, albo szydełkuję ( a co to na razie zdradzić nie mogę ;) albo pergaminuje. I tak powstała kolejna Madonna, bez ramki co prawda bo jej nowa właścicielka, którą serdecznie pozdrawiam, postanowiła sama ją sobie dobrać. Pamiętacie mojego nowego czworonożnego przyjaciela z łódzkiej wyprawy? Dla jego właściciela zrobiłam taką pergaminową zakładkę:
A z racji wczorajszego Dnia Edukacji Narodowej składam wszystkim belfrom ;) życzenia: satysfakcji z pracy i jak najmniej papierkowej roboty ;) Mam nadzieję, że spędziliście ten dzień sympatycznie? Bo ja go spędziłam jak na właścicielkę Zaczarowanego Zakątka przystało ;) na czarowaniu - tym razem dzieci, jako bajkowa iskierka ...
Dziękuję wszystkim za miłe komentarze. Dasia kocia wystawa była w Lublinie. Aniu miło mi Cię gościć w Zaczarowanym Zakątku zapraszam częściej i dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































