Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrodnictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrodnictwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2016

Jakoś tak wielkanocnie


Wiem, że do Wielkanocy jeszcze miesiąc, ale u mnie przygotowania w tym roku zaczęły się jakoś wcześniej. Wena wróciła z wielką mocą, a nowe techniki, które ostatnio poznałam sprawiły, że do rękodzieła podchodzę z jeszcze większą pasją.
Dlatego tworzy się, oj tworzy....
Powstają kartki pergaminowe, o na przykład taka:
 
Ale przede wszystkim zafilcowałam się na całego i powstają kolejne pisanki:


 
 
Robi się też szydełkowa rzecz ( ale na razie nie zdradzę co to) i wkrótce odkrywanie przede mną nowej techniki.
 
W wolnych chwilach wyruszam w plener na poszukiwanie wiosny i znajduje kwitnące przebiśniegi
 
 
Nawet zimowity i krokusy już wypuszczają listki. Hurra wiosna idzie ... aż chce się żyć.

 
 
Dziękuję wszystkim zaglądającym na bloga ( jest Was już 100 !!!) dziękuję przede wszystkim tym którzy znajdują chwilkę, aby coś skrobnąć. Wasze komentarze ( jak to było w pewnej reklamie) dodają mi skrzydeł.


niedziela, 1 listopada 2015

Kwiaty w Zaczarowanym Zakątku cz.2

Na początek dziękuję wszystkim, którzy zagłosowali na mnie w poprzednim konkursie. Wygrać się niestety nie udało, ale miło jest mieć świadomość, że komuś się ten blog podoba i lubi tu zaglądać.

 Chociaż ja sama jestem tutaj gościem. Brak czasu, kłopoty osobiste, "walące się" marzenia i zbliżające się święta, które ze względu na pamieć o bliskiej mi osobie są zawsze bardzo trudne sprawiły, że rzadko sięgałam po szydełko. Muszę jednak do tego powrócić, bo tak naprawdę to rękodzieło pozwalało mi zawsze przetrwać trudne chwile. Było odskocznią od codziennych problemów i trosk. Może już wkrótce będę mogła Wam coś pokazać. Swój dzisiejszy post zatytułowałam Kwiaty w Zaczarowanym Zakątku cz. 2 bo jestem Wam winna kwiatową relację oto kilka ujęć z parapetu: 

Bonsai czyli pieprzowiec chiński. Stawiam pierwsze kroki w uprawie tych roślin i wiele się muszę jeszcze nauczyć, ale na razie mam na kim ćwiczyć ;)


Skrzydłokwiat kupiłam go po tym jak przeczytałam, że są to bardzo korzystne kwiaty, gdyż pochłaniają szkodliwe substancje z otoczenia. W tle widać fiołek afrykański, bardzo sympatyczna roślina, która nie ma zamiaru przestać kwitnąc.  


W tym roku udało mi się też wychodowac mimozy z nasionek, urosły już naprawdę spore i bardzo fajnie kuliły się pod wpływem dotyku. Niestety nie było mnie parę dni w Zaczarowanym Zakątku, nikt ich nie podlał i zostały po nich tylko zdjęcia.


W ogródku latem zakwitły liliowce, które w pełni kwitnienia prezentowały się tak:



   Ziołowy ogródek wygląda na razie tak:

Posadziłam w nim 6 odmian mięty, 3 odmiany tymianku, 2 odmiany szałwii i melisę. Chciałabym posadzić jeszcze inne zioła, mam nadzieję, że będę miała taką możliwość ...

niedziela, 26 lipca 2015

Kwiaty w Zaczarowanym Zakątku cz.1

Ponieważ jest to blog o moich pasjach, to dziś o kolejnej pasji - pasji ogrodniczej. Od zawsze kochałam kwiaty, interesowałam się zielarstwem, czego efektem były studia ogrodnicze. Niestety brak własnego kawałka ziemi uniemożliwiał mi realizację swoich pasji. Od kiedy jestem w Zaczarowanym Zakątku i mam do dyspozycji kawałek ziemi marzenia się spełniają. I tak powoli małymi kroczkami tworzę swój Tajemniczy ogród. Dziś kilka zdjęć z uchwyconym pięknem przyrody.
Różany zakątek, który w przyszłości ma się stać skalniakiem ( te róże jednak na nim pozostaną):





Kwitnąca nasturcja posiana ze względu na walory ozdobne i warzywnicze (:
 kwiaty o lekko pikantnym smaku można dodawać do sałatek)
Warzywniak:

I okienne kwiatowe rarytasy: storczyk podarowany przez wychowanka na zakończenie roku

i lilia doniczkowa:


Lilia niestety już przekwitła, ale udało mi się uchwycić jej piękno na zdjęciach.  A jedna z fotografii trafiła na konkurs, jeśli komuś się podoba i chciałby mnie wspomóc swoim lajkiem to proszę i dziękuję za głos: https://www.facebook.com/WOGRODZIE/photos/a.1021629514543362.1073741857.419119828127670/1021632087876438/?type=3&theater

A robótkowo? Jeśli chodzi o sweterek to faktycznie rękawy okazały się za szerokie. Osoba dla której miał być zażyczyła sobie poprawki, co skłoniło mnie do refleksji na temat opłacalności rękodzieła ( ale o tym w innym poście). Aktualnie kończę szydełkową tunikę i mam zamiar zmierzyć się z nową techniką, relacja wkrótce ...