Dziś krótki i dawno obiecany post - szydełkowe kołnierzyki. Przepraszam za jakość zdjęcia, ale wykonane analogowym aparatem lata temu. Kołnierzyki już dawno poszły w świat, więc została z nich tylko taka pamiątka. Nawet nie pamiętam z jakich nici robione, wiem tylko, że wzór pochodzi z książki Teresy Pięcek i Elżbiety Kowalskiej "Z nitki i z kordonka". Wiosna za oknem, Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, pora wracać do szydełkowych elementów oraz brać się za pisanki i świąteczne kartki. Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i dziękuję za motywujące komentarze.
niedziela, 18 marca 2012
niedziela, 26 lutego 2012
Szydełkowa bluzka z krótkim rękawem
Tak pamiętam, dzisiejszy post miał być o kołnierzykach, ale ponieważ właśnie obfotografowałam robótkę która dopiero co "zeszła" z szydełka, więc pomyślałam sobie, że najpierw ją pokażę. Wzór bluzeczki pochodzi z Małej Diany na szydełku zeszyt 4 2007 r poszło na nią 300 g Altin Basak Miya ( 100 % bawełna). Wprowadzone przeze mnie zmiany w porównaniu do oryginału polegały na wydłużeniu bluzeczki przez dodanie rzędów wzorów oraz na obrębieniu brzegów nie oczkami rakowymi, jak to było podane w gazetce a pikotkami. Bluzeczkę robiło się szybko i z przyjemnością ( lubię gdy zmieniają się wzory w robótce), pewnie po części to zasługa nitki, która po prostu ślizgała się po szydełku. Bluzeczka miała mieć przeznaczenie na lato, ale jak widać na załączonym obrazku, na golfie też prezentuje się chyba nieźle.
Dziękuję za wizyty na blogu i za komentarze i zapraszam ponownie, bo tym razem wzięłam się za elementy.
środa, 8 lutego 2012
Getry na drutach
Nie wiem jak wy, ale ja zauważyłam, że moda powraca. Teraz znów przyszła moda na szydełkowe kołnierzyki ( o nich w przyszłym poście) ,tuniki, żakardy, długie swetry i getry. Pamiętam, ze to właśnie było modne w czasach mojego dzieciństwa. Do getrów nosiło się robione na drutach krótkie wełniane getry nakładane na łydki. Toteż chcąc być modna ;D ( a bardziej z tego powodu, że moje zapasy włóczek się uszczupliły i czekam na nowe ;), odkurzyłam swoje druty i zrobiłam sobie takowe. Poszło na nich 1 motek i troszeczkę z drugiego motka włóczki, która została mi z pierwszego swetra jaki w życiu zrobiłam. Wzór pochodzi z gazetki Mała Diana Szale i skarpety zeszyt 2 z 2006 r., a to zbliżenie wzoru ( rety, jak trudno się fotografuje swoje nogi ;D
A tymczasem na szydełko wrzuciłam coś letniego, nie przepadam za zimą, więc może jak zacznę robić coś na lato to szybciej przyjdzie wiosna, bo ja już mam dość tych mrozów. No cóż temu strachowi, z takim wyposażeniem to chyba mrozy nie straszne ;D (zdjęcie zrobione w mieście)
sobota, 21 stycznia 2012
Szydełkowy, turkusowy żakiet
Hurra! Nareszcie go skończyłam! Zajęło mi to trochę czasu, bo w między czasie trzeba było wykonać kilka dodatkowych projektów, ale w końcu jest. Mogę się cieszyć szydełkowym żakietem :) Wzór pochodzi z Małej Diany na szydełku zeszyt 3 2010 r. i poszło na niego 500 g turkusowej Malwy. Robiło mi się go dość opornie i chyba nigdy tak nie marzyłam, żeby go w końcu skończyć, ale z efektu jestem bardzo zadowolona. Ciekawe czy i Wy podzielacie moje zdanie? Według wzoru pierwotnego powinien mieć zapięcia na guziki, ale jako, że ja mam awersję do guzików, więc wymyśliłam sobie zapięcie wiązane. A tak się żakiecik prezentuje na ludziu, czyli na mnie :)
A teraz dla odmiany wrzuciłam coś małego na druty. Dziękuję za komentarze :D Pozdrawiam.
czwartek, 19 stycznia 2012
Quillingowe ptaki
A oto efekt mojej niedzielnej twórczości. W końcu postanowiłam wypróbować nowy zestaw do quillingu i tak powstały te dwie "ptasie" karteczki. Ta na górze z pingwinkiem to jeszcze taki powiew zimy, która dopiero teraz postanowiła do nas zawitać.Zaś ta na dole, która miała przedstawiać rajskiego ptaka to zapowiedź wiosny, mojej ulubionej pory roku, której z niecierpliwością wyczekuję:
Dziękuję za wizyty i komentarze.
niedziela, 8 stycznia 2012
Szydełkowe śnieżynki
Z małym poślizgiem witam wszystkich w nowym roku. Dziękuję też za świąteczne i noworoczne życzenia. Święta minęły mi spokojnie. Cieszę się, że już minęły bo były to najtrudniejsze święta w moim dotychczasowym życiu ( pierwsze bez mamy :( Nowy rok przywitałam z dużym optymizmem cisząc się, że ten okropny poprzedni rok się skończył i z nadzieją, że ten Nowy Rok 2012 będzie lepszy dla nas wszystkich, czego sobie i Wam życzę. Jako, że żałoba nie pozwalała mi na sylwestrowe harce, więc przywitałam go otoczona robótkowymi gazetkami, w których wyszukiwałam to co chciałabym sobie zrobić. Trochę tego jest, oby jeszcze były chęci i czas ;) Na szydełku jedna robótka już na ukończeniu, więc mam nadzieję, że niedługo będzie jej premiera na blogu, na tamborku kolejna ... A jako, że zima w tym roku jakaś taka bardziej śródziemnomorska i śniegu jak na lekarstwo szydełkowe śnieżynki muszą wystarczyć, albo te mała serwetki, które bardzo przypominają zimowe gwiazdki ...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie oraz dziękuję za odwiedziny i komentarze :D
sobota, 24 grudnia 2011
Wstążeczkowe bombki i życzenia
Jeszcze w ostatnim przedświątecznym zrywie, jako prezent dla sąsiadki, a właściwie podziękowanie za całoroczną opiekę i pomoc w trudnych chwilach wykonałam dwie wstążeczkowe bombki. Były to moje pierwsze prace tą techniką, więc pewnie daleko im do mistrzostwa, ale najważniejsze, że sąsiadce się podobały.
Zaś wszystkim odwiedzającym mojego bloga składam:
Serdeczne życzenia, zdrowych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


