wtorek, 11 czerwca 2019

Powrót z Haed


Oj dawno mnie nie było. Życie dokonało w moim życiu małej rewolucji i trzeba było się zorganizować na nowo. Tak jak i życie wraca na swoje tory tak i ja wracam do robótkowego i blogowego życia. Przede wszystkim wciąż pracuję nad moim Haed. 

Jak pokazuje Saga mam zrobione 2,5 % całego obrazu.To nie wiele, ale każdy postęp cieszy.  Przeprosiłam się bowiem z Sagą, która niczym kapryśna dama raz ze mną współpracuje raz nie. Po wiszących nitkach widać, ze wracam do parkowania, albowiem wyszywanie kolorami powodowało sporo błędów. Założyłam też sobie, żeby codziennie chociaż godzinkę poświęcę na kolosa. Mam nadzieję, że się uda. Zatęskniłam też za szydełkiem, sięgnęłam po kokonek, który czekał na swoje czasy. A że szykuje się większy projekt to na efekty też trzeba będzie poczekać. 

Mam tylko nadzieję, że nie zapomnieliście o mnie i ktoś tu jeszcze zagląda. 

1 komentarz:

  1. Cieszę się, że pokazałaś swoją pracę. Coś już widać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń