niedziela, 29 maja 2016

Okropna szydełkowa zazdrostka



 
Robię na szydełku już od lat, ale nigdy żadne wzór nie dał mi tyle popalić co ten. Prułam z sześć razy, myliłam się no stop, był moment, że chciałam już to rzucić, jednak moja uparta natura mi na to nie pozwoliła, skończyłam, ale i tak nie ustrzegłam się błędu. Zazdrostka ma wymiary 65 cm na 84 cm, zrobiona z jednej szpuli białego kordonka nowosolskiego, wzór pochodzi z gazetki Obrusy i zazdrostki, szydełkowanie nr 1/2014. Jak będę miała zdjęcie w oknie to pokaże, wiem jedno nigdy więcej tego wzoru :(


6 komentarzy:

  1. Piękna jest :) Gratuluję umiejętności szydełkowania :)Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna zazdrostka :-) Śliczny wzór.
    Ja też czasami tak mam, że wiem - nigdy więcej !
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna jest nie wiem czego się czepiasz. Może i wzór Ci dał w kość, ale efekt super

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda ślicznie, ja to dopiero robię okropną firaneczkę na drzwi do łazienki, tak mi się wydaje, nie jestem zdecydowana dlatego jej nie pruję tylko dziergam dalej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama zawsze pięknie posługiwała się szydełkami... i miała taką cierpliwość... Ja niestety jej po niej nie odziedziczyłam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej jaka ładna. Te kwiatuszki, są bardzo czarujące.

    OdpowiedzUsuń